Kabaczka obrać, pokroić w plastry, ułożyć na desce lub talerzu, posolić, popieprzyć i odstawić na godzinkę.
Przygotować: mąkę, jajo (ja do jaja dodałam świeży tymianek), bułkę tartą i po kolei panierować plastry kabaczka. Mąka jest po to, aby panierka się trzymała.
Rozgrzać olej na patelni, potem przykręcić ogień i wolniutko smażyć plastry kabaczka na złoto.
Dobre do ryżu.
Smacznego :) .
Translate
sobota, 27 lipca 2013
Tarasowy zielnik
Zachęcam do zakładania tarasowych albo balkonowych zielników. Świeże zioła zawsze pod ręką to coś, co ułatwia gotowanie. Można posadzić w skrzynki zioła kupione w sklepie w kubeczkach i dzięki temu nie trzeba długo czekać aż urosną.
Oto moja podręczna półka z przyprawami. Od prawej: bazylia, tymianek, majeranek, lubczyk, rozmaryn i oregano:
Polecam :)
Oto moja podręczna półka z przyprawami. Od prawej: bazylia, tymianek, majeranek, lubczyk, rozmaryn i oregano:
Polecam :)
sobota, 20 lipca 2013
Sezon ogórkowy i...... pomidorowy.
Najwyższy czas na to, aby robić ogórki małosolne. Kiszone w słoikach też już można.
Ogórki małosolne:
Małe, zgrabne ogóreczki namoczyć w jakimś dużym naczyniu albo dobrze wymytym zlewie w zimnej wodzie na około 2 godziny. Wyjmując jeszcze wymyć pod bieżącą wodą i wkładać do specjalnego ceramicznego naczynia albo słoja.
Przekładać przyprawami: obranymi ząbkami czosnku, ziarnistym pieprzem, ziarnami gorczyc, zielem angielskim, liściem laurowym, korzeniem i liśćmi chrzanu, koprem, listkami porzeczki lub wiśni (nie wiem po co, ale zawsze tak robiły moje babcie i mama, ale bez tych listków nic złego się nie dzieje ;)). Dodaję jeszcze ostrą papryczkę, aby ogórki miały bardziej zdecydowany smak. Można też dodać kawałek obranego imbiru.
Jak już ogórki są ułożone, zalać zalewą: na litr wody 2 łyżki soli. alewa ma być gorąca. Naczynie trzeba przykryć np. talerzem i postawić w ciepłym miejscu. Ja stawiam na parapecie od poludnia.
Po dwóch trzech dniach są gotowe do jedzenia:
Taką samą zalewą zalewamy ogórki kiszone w słoikach.
Rozdzielić do słoików koper.
Upchnąć ogórki z przyprawami.
Zalać gorącą zalewą i dobrze zakręcić. Trzeba pamiętać, aby zakrętka i brzeg słoika były suche. Można odwrócić ostrożnie do góry dnem, aby się zassały.
Tak samo można postępować z pomidorami. Kiszonych pomidorów spróbowałam na Ukrainie i od tamtej pory znalazły swoje miejsce w mojej kuchni.
Można je robić w naczyniu w celu doraźnego zjadania, albo w słoikach jako zapasy na zimę.
Umyte małe pomidorki nakłuć wykałaczką w dwóch, trzech miejscach w okolichac dołka po łodyżce. Zapobiega to pękaniu w czasie kiśnięcia. Dalej postępować jak z ogórkami. Zalewa różni się tym, że na litr wody dajemy 2 łyski soli i 1/2 - 1 łyżki cukru.
Smacznego.
ps. Jutro rano proponuję wycieczkę na targ. ;)
Ogórki małosolne:
Małe, zgrabne ogóreczki namoczyć w jakimś dużym naczyniu albo dobrze wymytym zlewie w zimnej wodzie na około 2 godziny. Wyjmując jeszcze wymyć pod bieżącą wodą i wkładać do specjalnego ceramicznego naczynia albo słoja.
Przekładać przyprawami: obranymi ząbkami czosnku, ziarnistym pieprzem, ziarnami gorczyc, zielem angielskim, liściem laurowym, korzeniem i liśćmi chrzanu, koprem, listkami porzeczki lub wiśni (nie wiem po co, ale zawsze tak robiły moje babcie i mama, ale bez tych listków nic złego się nie dzieje ;)). Dodaję jeszcze ostrą papryczkę, aby ogórki miały bardziej zdecydowany smak. Można też dodać kawałek obranego imbiru.
Po dwóch trzech dniach są gotowe do jedzenia:
Taką samą zalewą zalewamy ogórki kiszone w słoikach.
Rozdzielić do słoików koper.
Upchnąć ogórki z przyprawami.
Zalać gorącą zalewą i dobrze zakręcić. Trzeba pamiętać, aby zakrętka i brzeg słoika były suche. Można odwrócić ostrożnie do góry dnem, aby się zassały.
Można je robić w naczyniu w celu doraźnego zjadania, albo w słoikach jako zapasy na zimę.
Umyte małe pomidorki nakłuć wykałaczką w dwóch, trzech miejscach w okolichac dołka po łodyżce. Zapobiega to pękaniu w czasie kiśnięcia. Dalej postępować jak z ogórkami. Zalewa różni się tym, że na litr wody dajemy 2 łyski soli i 1/2 - 1 łyżki cukru.
Smacznego.
ps. Jutro rano proponuję wycieczkę na targ. ;)
piątek, 19 lipca 2013
Zapiekane naleśniki z warzywami.
Najlepiej użyć woka, bo warzywka pięknie się smażą i nie przypalają. Pokrojone: cukinię, paprykę czerwoną i zieloną, boczniaki (można jeszcze inne oczywiście) posmażyć do miękkości na oliwie z ulubionymi przyprawami i ziołami.
Placki naleśnikowe zwinąć z farszem i ułożyć w naczyniu do zapiekania.
Placki naleśnikowe zwinąć z farszem i ułożyć w naczyniu do zapiekania.
Przygotować sos pomidorowy (ważne, aby sos był doprawiony, aby nie "wypłukał" smaku z naleśników, przepisy na sos w blogu), zalać naleśniki i posypać dowolnie wybranym serem.
Zapiec.
Smacznego.
Można też płaty naleśnikowe przekładać farszem jak lasagne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)