Nie wiem, czy sałatka to nie za duże słowo, ale właściwie jak to nazwać? ;)
Opakowanie wędliny sojowej rozdzielić na plasterki (bo zwykle są sklejone), pokroić na cienkie paseczki i wrzucić do miski.Średnią cebulę pokroić w drobną kostkę i sparzyć wrzątkiem na sitku, aby była miękka. Wrzucić do wędliny. Doprawić kilkoma łyżkami sosu koperkowo - ziołowego (tego gotowego z torebki; przygotować go jak na opakowaniu). Na koniec pokropić przyprawą maggi, wymieszać i wstawić na godzinę do lodówki. Jeść z pieczywem (grzankami, tostami).
Smacznego. :)
Translate
piątek, 2 stycznia 2015
piątek, 26 grudnia 2014
Zupa grzybowa.
Niestety zamieszczam za późno, bo zupa najlepiej nadaje się na Wigilię, ale jak ktoś dysponuje suszonymi borowikami, można ją zrobić z innej okazji.
Dowolną ilość suszonych grzybów namoczyć w zimnej wodzie do czasu aż będą miękkie.
1 cebulę pokroić w drobną kostkę i wrzucić do garnka na niewielką ilość oliwy. Zeszklić.
Grzyby wyjąć z wody (wody nie wylewać!!!) i pokroić na mniejsze kawałki. Wrzucić do cebuli, dodać przyprawy: pieprz, sól albo warzywną bulionetkę albo trochę uniwersalnej przyprawy i trochę lubczyku. Przesmażyć, mieszając przez kilka minut.
Zalać wodą z moczenia grzybów i dopełnić odpowiednią ilością wody, aby grzybów było dość dużo w wywarze. Gotować, aż grzyby będą miękkie i ugotowane.
Wyłączyć i poczekać, aż trochę przestygnie. W niewielkiej ilości zimnej wody w kubku rozprowadzić trochę chydej śmietany albo roślinnego odpowiednika, wlać do zupy. Zagotować i ostatecznie doprawić. Podawać z makaronem.
Smacznego.
Dowolną ilość suszonych grzybów namoczyć w zimnej wodzie do czasu aż będą miękkie.
1 cebulę pokroić w drobną kostkę i wrzucić do garnka na niewielką ilość oliwy. Zeszklić.
Grzyby wyjąć z wody (wody nie wylewać!!!) i pokroić na mniejsze kawałki. Wrzucić do cebuli, dodać przyprawy: pieprz, sól albo warzywną bulionetkę albo trochę uniwersalnej przyprawy i trochę lubczyku. Przesmażyć, mieszając przez kilka minut.
Zalać wodą z moczenia grzybów i dopełnić odpowiednią ilością wody, aby grzybów było dość dużo w wywarze. Gotować, aż grzyby będą miękkie i ugotowane.
Wyłączyć i poczekać, aż trochę przestygnie. W niewielkiej ilości zimnej wody w kubku rozprowadzić trochę chydej śmietany albo roślinnego odpowiednika, wlać do zupy. Zagotować i ostatecznie doprawić. Podawać z makaronem.
Smacznego.
Żółta sałatka.
Kawałek żółtego sera pokroić w kostkę i wrzucić do miski. Słoik kiszonego selera odsączyć na sitku i wrzucić do sera. Puszkę ananasów odsączyć (zostawić kilka łyżek soku), pokroić w kawałki i dodać. Ostatnim składnikiem jest mała puszka kukurydzy.
Wszystkie składniki wymieszać, dodać ze 4 łyżki soku z ananasa i trochę majonezu. Posolić, popieprzyć i gotowe.
Smacznego.
Wszystkie składniki wymieszać, dodać ze 4 łyżki soku z ananasa i trochę majonezu. Posolić, popieprzyć i gotowe.
Smacznego.
wtorek, 23 grudnia 2014
Świąteczny bigos.
Około 2 kg dobrej kiszonej kapusty zalać w garnku zimną
wodą, pogotować trochę (im kwaśniejsza, tym dłużej), odcedzić i zalać ponownie.
Talerz suszonych grzybów zalać wodą i moczyć aż trochę zmiękną.
Na patelni na oleju przesmażyć pokrojone w plasterki 6
wędzonych kiełbasek sojowych. Dodać ze 4 duże cebule pokrojone w niedbałą
kostkę. Do cebuli i kiełbasek dodać pół torebki mrożonej włoszczyzny (może być więcej niż pół, nawet cała) i smażyć kilka minut razem.
Z 10 - 15 suszonych śliwek pokroić na mniejsze kawałki.
Do gotującej się kapusty wrzucić kiełbaski z cebulą i
warzywami, grzyby razem z wodą, w której się moczyły i śliwki. Można dolać pół
szklanki czerwonego wytrawnego wina. Doprawić zielem angielskim i liściem
laurowym oraz wedle uznania: może być gotowa przyprawa do bigosu, lubczyk, ziarna
jałowca, warzywna bulionetka, trochę majeranku, czy uniwersalna przyprawa.
Gotować na wolnym ogniu od czasu do czasu mieszając. Ma
gotować się długo. Na koniec doprawić ostatecznie (wcześniej raczej ostrożnie,
bo kapusta w czasie gotowania zmniejsza swoją objętość).
Smacznego. :)
poniedziałek, 15 grudnia 2014
Farfalle z dynią
1 cebulę i 2 ząbki czosnku (i to i to posiekane) zeszklić na oliwie. Dodać pokrojone w kostkę: kawałek dyni i dwie nieduże cukinie. Chwilę przesmażyć, można dodać bulionetkę warzywną do smaku. Wrzucić paczkę pokrojonych na połówki lub ćwiartki pomidorków koktajlowych. Doprawić oregano. Posmażyć chwilę i podlać wodą, aby dynia się trochę rozgotowała. Doprawić solą i pieprzem. Ugotować pół opakowania makaronu farfalle, odcedić, wrzucić do makaronu, wymieszać.
Smacznego.
niedziela, 16 listopada 2014
Wegetariańska paella.
Dość duża porcja na kilka osób. Przygotować około półtora litra bulionu warzywnego. 4 kiełbaski sojowe chili przesmażyć na oliwie, dodać pokrojoną w kostkę cebulę białą i czerwoną (po jednej
średniej wielkości), podsmażyć. Dodać pokrojone w kostkę papryki czerwoną i zieloną, smażyć 2-3 minuty mieszając. Dodać 1,5 szklanki ryżu arborio, smażyć
mieszając około 3 minuty.
Do warzyw dodać namoczony w niewielkiej ilości ciepłej wody szafran (1 opakowanie), następnie
podlać gorącym bulionem warzywnym (1 cm powyżej powierzchni ryżu), doprowadzić
do wrzenia. Zmniejszyć ogień i gotować na średnim ogniu od czasu do czasu
mieszając i stopniowo dolewać partiami bulion warzywny. Po około 10 minutach
wrzucić 3 średnie pomidory pokrojone
w kostkę (bez skóry i nasion). Jak ryż będzie miękki, ale jeszcze jędrny,
odparować bulion. Można dodać trochę soli
i posiekaną natkę pietruszki. Można też na koniec popieprzyć.
Dobrze jest po wyłączeniu ognia przykryć potrawę pokrywką na
około 5 minut.
Smacznego!
Seitan jako pulpeciki.
Porcja na około 6 pulpetów. Przygotować seitan jak w
przepisie: http://kuchniabjm.blogspot.com/2013/08/seitan.html z jednego kilograma mąki. Po ugotowaniu rozdrobnić ręką, dodać namoczoną w mleku kajzerkę, posiekane
dwie cebule i przyprawy: sól, pieprz, majeranek, lubczyk i można dodać sosu
sojowego. Masa musi być dobrze przyprawiona, bo sam seitan jest właściwie bez
smaku. Wbić jajo i dodać tartej bułki, aby masa była dość gęsta. Mokrymi rękami
formować pulpeciki, obtaczać w mące i
obsmażać ze wszystkich stron. Zalać wodą i dusić przez 15 minut na wolnym
ogniu. Wodę doprawić, aby nie "zabierała smaku z pulpetów" i zrobić z
niej dowolny sos. Na przykład pomidorowy.
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















